niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 17'...ma tak jakby dziecko.'

Jedna z was miała rację, a mianowicie Oluś. Napisałam że usuwam bloga, bo nie mam czasu, ale dodałam też że zaczynam pisać bromance. Gdzie w tym logika? Postanowiłam że skończę to opowiadanie, a później zrobię sobie krótką przerwę. Będę dodawać rzadziej. Tylko w soboty.
rozdział miał być dłuższy, ale wszystko mi się skasowało i musiałam pisać od nowa.
.


Słyszałam jak Chris dopytywał się Liam'a co mi zrobił. Mogłam po jego tonie głosu wywnioskować że krzyczał. Nie miałam ochoty bronić Liam'a, więc poszłam pod prysznic, a później kiedy wiedziałam że już nie ma Payne'a w domu zeszłam na dół. Dziewczyna siedziała na kanapie, a mojego brata nie było.
- Przepraszam za tamtą sytuację. Jestem Annie - wyciągnęłam do niej rękę
- Nic się nie stało. - uścisnęła moją dłoń - A ja Camile - uśmiechnęła się
- Przepraszam że o to pytam, ale ile znasz się z moim bratem? - usiadłam obok nie
- Trzy miesiące - odpowiedziała - Jest cudowny i kochany.
- To w końcu mój brat - zaśmiałam się
Rozmawiałyśmy tylko kilka minut, bo przyszedł Chris, ale na prawdę wydała mi się miła. Zjedliśmy razem obiad i Chris odwiózł Camile do domu. Nie rozumiałam tego, ale bardzo się spieszyła.Cały dzień spędziłam z bratem. Już od dawna nie mieliśmy ani chwili czasu sam na sam. Gadaliśmy o tym jak poznał Camile i co do niej czuje.
- Annie muszę Ci coś powiedzieć - szepnął, kiedy siedzieliśmy na kanapie w salonie.
- Tak? - zaciekawiłam się
- Chce się oświadczyć Camile - podrapał się po głowie ze zdenerwowania
- Tak szybko? - zdziwiłam się - Skoro jesteś pewien to trzymam kciuki - przytuliłam go
- Ale... - przygryzł wargę
Spojrzałam na niego wyczekująco
- Camile ma tak, jakby dziecko - szepnął
- Tak jakby ? - byłam zdziwiona, ta dziewczyna była w moim wieku
- Molly ma 2 latka - widziałam w jego oczach strach
- Przecież ona musiałaby mieć 16 lat żeby ją urodzić. Chris wytłumacz mi co to znaczy 'tak jakby' - zdenerwowałam się
Nie osądzałam tej dziewczyny, ale nie chciałam żeby mój brat się w takie coś pakował.
- To właściwie nie jest jej córka. Martha, dziewczyna Niall'a, Molly i Camile to siostry. Camille jest najstarsza. Kilka miesięcy temu straciły rodziców. Sąd nie chce dać Camile praw rodzicielskich do Marthy i Molly. - wyjaśnił
- I tylko dlatego chcesz się jej oświadczyć ? - zapytałam
- Nie, nie, nie.. - szybko zaprzeczył - Poprostu czuję że to ta - dodał
- Jesteś moim bratem i będę Cię zawsze wspierać - pocałowałam go w policzek
- Dzięki - uścisnął mnie
Około pierwszej w nocy rozeszliśmy się do swoich pokoi. Wzięłam prysznic i od razu położyłam się do łóżka. Miałam pełno nie odebranych połączeń od Liam'a. Wykasowałam jego numer, bo nie chcę mieć już nic z nim wspólnego. Niech będzie sobie szczęśliwy z Danielle. Zasnęłam po kilku minutach. Śniły mi się jakieś głupoty. Obudziłam się około 9:30. Ubrałam się klik , pomalowałam się lekko, zjadłam szybkie śniadanie, zostawiłam kartkę Chris'owi gdzie poszłam i ruszyłam do studia. Kiedy dotarłam na miejsce, trwały już zajęcia.
- To jest Annie Moore. Jakiś czas temu była tuta choreografem - przedstawiła mnie Claudia - Dzisiaj tańczy z tyłu, a jutro dostaniesz swoją grupę - szepnęła mi na ucho
- Ja nie wiem czy jestem gotowa - byłam niepewna
- Jesteś ale jeszcze tego nie wiesz, a po za tym muszę Cię trochę wykorzystać zanim znowu mi uciekniesz - wyjaśniła
Pokiwałam głową i ustawiłam się na końcu. Kilka dziewczyn szeptało coś między sobą. Powtarzałam kroki za Claudia. Po trzech godzinach miałyśmy krótką przerwę  Wyciągnęłam telefon i zobaczyłam że mam 5 nieodebranych połączeń od Zayna i sms'a o treści: "Wróciłem wcześniej. Jesteś zła? Przepraszam". Nie chciałam z nim rozmawiać, więc odpowiedziałam na jego wiadomość: "Nie jestem zła. Dzisiaj nie mam czasu, ale jak chcesz się spotkać to przyjdź jutro o 12:30 do studia tańca London Dance przy 2 Langarth St. West" . Odłożyłam telefon i wróciłam do grupy. Na koniec Claudia poprosiłam, abym pokazała kilka ruchów z wyższej półki. Wsłuchałam się w muzykę i pokazałam dwie figury. Zajęcia skończyły się wcześnie, ale wstąpiłam do Starbucks'a po kawę  więc w domu byłam przed ósmą wieczorem. Wchodząc do domu usłyszałam głośne śmiech dziecka. Pomyślałam że to siostrzyczka Camile, bo rodzice jeszcze nie wrócili. Weszłam do salonu i od razu podbiegła do mnie mała dziewczynka i przytuliła moje nogi, wypowiadając ciche "cesc". Wzięłam ją na ręce i uśmiechnęłam się. Siostra Camile była bardzo ładna. Przywitałam się z moim bratem i jego dziewczyną, oddałam małą siostrze i poszłam do swojego pokoju. Zostawiłam rzeczy na łóżku i poszłam wziąć prysznic. Zmyłam z siebie wszelki brud, umyłam włosy, wysuszyłam się, ubrałam klik i usiadłam przed komputerem. Sprawdziłam pocztę. Nic ciekawego nie dostałam, tylko jedną wiadomość, w której był jeden link i żadnego podpisu. Weszłam w niego i zobaczyłam duży nagłówek "LIAM PAYNE I ANNIE MOORE KŁÓCĄ SIĘ NA ULICACH LONDYNU", niby nic strasznego ale trochę się bałam. Przesunęłam w dół i zobaczyłam zdjęcie na którym krzyczę na Liam'a. Zaczęłam czytać artykuł:
"Dwa dni temu na ulicach Londynu jeden z naszych reporterów przyłapał jednego z członków One Direction na kłótni z dziewczyną swojego przyjaciela z zespołu. Liam Payne, kłócił się z Annie Moore. Niby nic takiego, ale to wyglądało dość poważnie. Co mogło się stać? Dziewczyna Zayn'a Malik'a płakała i bardzo krzyczała na Payne'a. Czyżby nasz Daddy Direction był zdolny do skrzywdzenia kruchej dziewczyny Malika. Kilka godzin wcześniej widzieliśmy jak razem opuszczają szpital. Co wydarzyło się pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami? A może między nimi coś było i panna Moore próbowała to skończyć. Jeden z fanów zespołu podesłał na zdjęcie na którym widać jak Liam chce pocałować Annie. Może Payne chciał zakończyć ten romans by nie zranić swojej obecnej partnerki Danielle Pearez? Tego nie wiemy." 
(trochę inaczej to zdjęcie sobie wyobrażam)

Camile









Molly

15 komentarzy:

  1. rozdział świetny choć trochę szokujący. ; ))
    Bardzo podoba mi się pomysł Chris'a z oświadczynami, mam nadzieję, że ułoży mu się z Camille. ; )
    A jeżeli chodzi o główną bohaterkę to chciałabym aby była z Liam'em chociaż doskonale wiem, że jest jej trudno po tym wszystkim co jej zrobił.
    Czekam na kolejny rozdział i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział. Z niecierpliwością czekam na następny i jestem ciekawa co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja czekałam na następny rozdział, i w końcu jest :)cieszę się że nie usuwasz na razie tego bloga . i od razu chcę Cie przeprosić jeżeli cię uraziłam :)
    świetny rozdział, czekam na kolejny xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uraziłaś mnie w żaden sposób, napisałaś prawdę za którą Ci dziękuję. :)

      Usuń
  4. Jak ja się ciesze, że jednak zdecydowałaś się dokończyć to opowiadanie :) Jak zawsze super !

    Zapraszam do siebie:http://love-story-1d-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. oh oh dzięki Bogu, żę nie usunęłaś bloga bo chyba bym zwariowała:D rozdział cudny i nie mogę się doczekać następnego. Ja się pytam co to ma być?:D O co chodzi z tą Danielle i oświadczynami? I czy Ann będzie z Liamem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie zagadka do końca opowiadania. W ostatnim rozdziale się wszystko okaże :) Wiem jestem okrutna. Przepraszam :D

      Usuń
  6. Hej twój blog został nominowany do zabawy pt. "Libster Award".
    Więcej informacji pod tym linkiem. ; ))
    http://myonedirectionandmylife.blogspot.com/2012/11/libster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział.
    Jestem mega ciekawa co będzie dalej. ;p
    No i od kogo był ten e-mail.. ;p
    Mam nadzieję, że w kolejnym rozdziale coś się wyjaśni. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam! Z góry z całego serca przepraszam za spam. Jeśli nie jesteś zainteresowana, po prostu zignoruj ten komentarz. Będę jednak bardzo szczęśliwa, jeśli chociaż rzucisz okiem. Może treść cię zainteresuje? :)

    Czy miałaś kiedyś wrażenie, że ktoś skutecznie chce ci utrudnić drogę do szczęścia? Że robi wszystko, by zatruć ci życie? Być może. Ale czy był to twój ojciec? Otóż to. Melissa de Fines wyjeżdża z Lyon do Paryża, by odetchnąć od atmosfery panującej w domu. Planuje spędzić wakacje w mieście miłości, by spełnić swoje marzenia i znaleźć kogoś, kto ją pokocha. I już pierwsza noc spędzona tam, przynosi jej wiele doznań. Według niej, była to jednorazowa przygoda i przelotna znajomość z dwudziestosiedmioletnim Victorem. Jednak ich drogi przetną się jeszcze wiele razy.
    http://prawdziwe-odbicie.blogspot.com/

    Z góry bardzo dziękuję za wstąpienie na bloga. Liczę, że treść cię zaciekawi i jeszcze raz przepraszam za spam. ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. hej, nominowałam twój blog do Liebster Awards : *
    http://onedirectionihiszpanka.blogspot.com/

    + Kobietooo..!
    czekam już na następny rozdział!
    i tak samo o co chodzi z tymi oświadczynami !? ; o

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, zostałaś nominowana przeze mnie do Libster Awards. Szczegóły na moim blogu: we-go-to-heaven.blogspot.com

    -

    Ty doskonale wiesz co myślę o tym opowiadaniu, a przynajmniej powinnaś. Eej właśnie weź poleć mojego bloga na swoim bo może masz tu czytelniczki które lubią bromance, SIOSTRO ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć ! Zostałaś nominowana na moim blogu do nagrody Libster Adward :) Koniecznie wejdź na mojego bloga : http://have-this-life-for-one-more-days.blogspot.com/ i przeczytaj notkę właśnie o tytule Libster Adward. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do Liebster Award. Więcej na http://onlylove-x.blogspot.com/p/blog-page_23.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć ! Zostałaś nominowana na moim blogu do nagrody Libster Adward :) Koniecznie wejdź na mojego bloga :http://onelove-oneband-onedream-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Translate

O mnie

Moje zdjęcie
Oczywiste jest to że kocham naszych chłopców z One Direction. Każdy jest inny i wyjątkowy. Niall - słodki głodomór Harry - loczek ze śmiesznym nosem Zayn - przystojniak z mnóstwem tatuaży Louis - kochający marchewki kawalarz Liam - bojący się łyżek, daddy zespołu