niedziela, 27 maja 2012

Rozdział 13


- Dzis przeprowadzimy  wywiad z brytyjsko-irlandzkim boysband’em , który zajal rok temu trzecie miejsce w X Factor – odezwala sie blondynka z cycami na wierzchu, czyli tak zwana reporterka
Puscili jakims tam wstep, a potem pokazali studio w którym to bylo nagrywane.
- Witam. Nazywam sie Olivia Lee i przeprowadze wywiad z One Direction – kamera skierowana na chlopców – Pierwsze pytanie, jakie nurtuje kazda fanke waszego zespolu, a  mianowicie czy jestescie wolni – wyszczerzyla sie
- Wiec moze ja odpowiem – zaoferowal sie Harry – Liam jest z Danielle, Niall z Alex, ja z Gusia, Zayn z Alyson, a nasz kochany Lou jest jeszcze wolny – wyjasnil
- A co do nowej dziewczyny Zayn’a, to wczoraj wstawiles na twitter’a wasze zdjecie. To  prawda – brunet potwierdzil kiwnieciem glowa – Na owej fotografii – pokazala na plazme na której wlasni e wyswietlil sie to zdjecie – Widac ze twoja partnerka na lewej piersi ma tatuaz. Jest to imie Cody. Zdradzisz nam kim jest ten Cody? – usmiechnela sie czule
- W zasadzie – kamera zostala skierowana tylko na mojego chlopaka – to sam nie wiem. Naprawde, ale wiem ze jestem jedynym facetem w zyciu Alyson. Chociaz nie. Jest jeszcze Tom, jej piecioletni braciszek – wyszczerzyl sie
Reporterka zasmiala sie glupkowato.
- Czyli jak na razie tylko nasz Louis jest wolny – odezwal sie znów Olivia
Tommo spuscil glowe.
- Jest wolny, ale nie próznuje – uratowal go Harry
Nie moglam patrzec jak on sie tak zachowuje. Przelaczylam na inny kanal muzyczny. Leciala ich piosenka. Po teksie wywnioskowalam ze to „More that this”, ale dlaczego musialam trafic na moment w którym spiewa wlasnie Louis? I to wlasnie te slowa : „…And Then I see you on the street In his arms I get weak My body falls, up on my kenes Praying…"(I potem widzę Cie na ulicy w jego ramionach. Słabnę. Ciało mnie zawodzi, upadam na kolana modląc się). Mam tego dość. Wszedzie tylko znaki, jak Lou sie czuje po tym co mu powiedziałam. Wylaczylam telewizor i poszlam na góre. Otworzylam ksiazke od biologii, bo naprawdę w piatek mam zaliczenie. Uczylam sie przez kilka godzin, przy muzyce z radia. Niestety nie obeszła sie bez piosenek One Direction. O kolo godziny 16:30 zadzwonil dzwonek do drzwi. Mialam ciche nadzieje ze to własnie on, bo telefon milczal od naszego ostatniego spotkania. Pobieglam otworzyc. Niestety za wejściowymi drzwiami stala Nicole, z usmiechem na twarzy.
- Co tu robisz? – zapytalam zdziwiona
- Przyszlam wyciagnac Cie na zakupy, które mi kiedys obiecalas – zasmiala sie
- Jakbys nie zauwazyla jestem chora – zwrócilam uwage
- Oj nie przesadzaj. Swieze powietrze dobrze Ci zrobi – weszla do srodka
- Dzisiaj naprawde nie dam rady – powiedzialam zachrypnieta – Ale we czwartek na pewno pójdziemy i pomozesz wybrac mi troche ciuchów letnich. Moze jakis kostium, szorty, albo cos innego – zaproponowalam
- Super – zaklaskala w dlonie – Ale czekaj, czekaj jest grudzien. Po co ci kostium ? – zauwazyla
- W piatek sa moje 18-naste urodziny. Wracam na Hawaje – usmiechnelam sie na sama mysli
- Ale jak to? Zostawisz mnie sama? – oburzyla sie
- Bedziesz miala wolna reke do Malika – szturchnelam ja
- Nie wiem o czym mówisz – kitowala
- Przeciez widze jak sie na jego widok slinisz – zasmialam sie, a ona zrobila sie czerwona
- Dobra, wygralas. Masz racje, ale on jest twój – posmutnialam
- Hello, ja w piatek wylatuje i nie zabieram go ze soba – pocieszylam ja
Pogadalysmy jeszcze chwile, a potem Nicole poszla. Wyznala mi ze od pierwszej klasy liceum sie w nim kocha, ale jego zaloty ja odrzucaly, bo byl chamski. Cóz tego mozna sie wlasnie po nim spodziewac. Chwile po tym jak wyszla moja kolezanka, do domu wrócili rodzice i  Tom.
- Musimy wyjechac na kilka dni. Prosze zaopiekuj sie Tom’em – powiedziala zdenerwowana mama
- Jasne – wzielam brata na rece – Ale co sie stalo?
- Wytlumaczymy Ci wszystko po powrocie – odezwal sie tata szukajac czegos
- Czyli kiedy? – nadal nic nie wiedzialam
- W sobote – rzucila mama, wyjmujac walizke
- No ale w piatek sa moje urodziny, chcialam wyjechac – jeknelam
- To wiez brata – zaproponowala wspanialomyslna matka
Tak, na pewno wezme brata na Hawaje. Po prostu super. W ciagu kilku minut spakowali sie i ruszyli w droge. Zrobilam Tom’owi obiad i wrócilam do nauki. Zastanawialo mnie dlaczego byli tacy zdenerwowani. Resztę dnia spędziłam ucząc się. Może nie wyglądam na taką, która pali się do nauki, ale to tylko złudzenie. Byłam pilną uczennicą, potem wszystko się zmieniło. W środę nie zaprowadziłam Tom'a do przeczkola, bo nie chciał. Spędziliśmy cały dzień razem. Gotowaliśmy, sprzątaliśmy, malowaliśmy i robiliśmy wszystko co normalne rodzeństwo. Zayn nie przyszedł, bo grali gdzieś koncert. Ja nie byłam ich największą fanką. We czwartek umówiłam się z Nicole w centrum handlowym o 16:30. Założyłam jeansy, trampki, bluzę Lou i zimową kurtkę oczywiście wszystko czarne. Pomogłam ubrać się bratu w czapkę, rękawiczki, szalik i kurtkę. Wkońcu był początek grudnia, a zima dawała o sobie znaki. Zabrałam telefon, klucze od domu, pieniądze i ruszyliśmy na spotkanie z Nicole. Dotarliśmy na miejsce z pięciominutowym spóźnieniem.
- No to od czego zaczynamy? - zapytała - Proponuję sklep z bikini - dodała
Zgodziłam się.  Szukałam odpowiedniego kostiumu z jakieś 30 minut, oczywiście moja koleżanka próbowała mi pomóc. Niestety nasze gusta się różnią. Przymieżyłam kilka strojów. W ostateczności kupiłam te dwa : ( klik , kilk ) W kolejnych sklepach kupiłam : ( klik , klik , kilk). Kiedy Tom poprosił Nicole, by zaprowadziła go do toalety, a ja skorzystałam z okazji i po cichu kupiłam: ( klik , klik , klik). Siedzieliśmy w kawiarni, kiedy podeszły do mnie trzy dziewczyny.
- Ty jesteś dziewczyną Zayn'a ? - zapytała brunetka
- Tak, a o co chodzi? - uśmiechnełam się
- Możemy poprosić o autograf? - spytałam nieśmiało mała dziewczynka
Bez żadnych sprzeciwów się zgodziłam. Dałam im swój autograf, zrobiłam zdjęcie i wróciłam do rozmowy z Nicole.
- Mogę Cie prosić na chwilę? - usłyszałam za obą głos
Odwróciłam się i znów zobaczyłam tą samą brunetkę. Odeszłyśmy od stolika na kilka metrów. Spojrzałam wyczekująco na dziewczynę.
- Czemu masz na sobię bluzę Louis'a ? - zszokowało mnie to pytanie
- Nie jest Lou - skłamałam - Dlaczego tak sądzisz?
Brunetka wyciągnęła w moją stronę I pod'a ze zdjęciem Tommo w tej bluzie. Czułam że rumienie się ze strachu.
- Zayn mi ją pożyczył. Nie wiedziałam że jest Louis'a - kolejne kłamstwo
Niedługo zacznę się w nich gubić. Dziewczyna odeszła, a ja stałam jak wryta, po chwili jednak wróciłam do stolika.
- Ja muszę lecieć - odezwała się Nicole
Pożegnałam się z przyjaciółką i razem z Tom'em ruszyliśmy w przeciwną stronę. Przed wyjściem z galerii czekali na mnie paparazzi. Kiedy mnie zobaczyli zaczeli czykać mi zdjęcia. Uciekliśmy znów do środka. Napisałam sms'a: "Ratuj jestem w galerii. Paparazzi", w odpowiedzi dostałam: "Za chwilę będę. Tylne wyjście".  Ruszyłam korytarzem do tylnego wyjścia z którego nikt nie korzysta. Przed budynkiem staliśmy dwie minuty, a potem podjechał czarny samochód. Wsadziłam Tom'a i zakupy na tylne siedzenia, a sama usiadłam z przodu. Kiedy wyjechaliśmy na główną drogę schowałam się pod siedzeniem. Jak tylko omineliśmy paparazzi, usiadłam normalnie.
- Przepraszam że do ciebie napisałam, ale nie mogłam do Zayn'a - szepnęłam

___________
Aaaaa.... 30 czerwca lecę do Szwecji na wakacje. Ale się cieszę. 
A co do rozdziału to taki sobie. Bywały lepsze. 
Polecam blog jak zwykle wspaniałej Juliett



8 komentarzy:

  1. super. Niech juz ona bedzie z Lou. ;B

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne ;P
    czekam na następny rozdział ;)
    Zazdroszczę ;D ja miałam lecieć do Paryża ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział ♥

    zapraszam do mnie http://directionersx8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejny wspaniały rozdział . ^^ Moje komentarze już chyba nie mają sensu , w każdym piszę to samo . x D co ale co tam . : D Czekam na NN :) < 3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny , naprawde rewelacja !
    Powodzenia z następnym rozdziałem , czekam z niecierpliwością ;D
    XX

    OdpowiedzUsuń
  6. .KamCiaaa ! ;***28 maja 2012 19:11

    Extra!! ;D
    Czekam z Niecierpliwością na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahah super blog... mam nadzieję że dalsze rozdziały bd tak samo fajne wiem że już dalsze są ale chciałam tu napisać że akurat ja mam urodziny 30 czerwca więc obie coś świętujemy ^^ miłej podróży i mam nadzieję Alyson w końcu bd z Lou

    + Zapraszam do mnie ;* http://onedirectioniandrea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Translate

O mnie

Moje zdjęcie
Oczywiste jest to że kocham naszych chłopców z One Direction. Każdy jest inny i wyjątkowy. Niall - słodki głodomór Harry - loczek ze śmiesznym nosem Zayn - przystojniak z mnóstwem tatuaży Louis - kochający marchewki kawalarz Liam - bojący się łyżek, daddy zespołu